Wpisane w kategorii: (rozrywka) przez: gielo dnia: 4 Grudzień, 2009

Przedstawienie się już rozpoczęło. Na scenie panowała cisza.- Dlaczego ty ciągle musisz się spóźniać- powiedziała Kasia i skrzywiła się.- Przepraszam cię ale siła wyższa- Miałam beznadziejny dzień, oświetlenie z mojego samochodu zostało, jakby to określić?..na parkingu przed pracą.- Coś ty, co się stało? ? Miałam stłuczkę, jakiś osioł wjechał mi w maskę, obie lampy zbite i zderzak do roboty – powiedziała Monika.

-Cisza to teatr a nie targowisko- syknął jakiś gbur z tyłu.- Przepraszam- Faktycznie na zbyt głośno rozmawiały, ale kto by nie gadał w takich okolicznościach. -A gdzie Ewa- powiedziała jedna z lasek lecz tym razem cichutko. ? W ubikacji, to już trzeci miesiąc i często chodzi do ubikacji. Agnieszka poczuła czyjąś rękę na ramieniu.- Cześć laska, nareszcie jesteś- Kalina uścisnęła ją mocno i pocałowała w policzek.-Jak się czujesz?

-Wszystko w porządku ale mogło by być lepiej.. – Nie żartuj wyglądasz cudownie, też bym tak chciała kiedyś- powiedziała z uśmiechem Agnieszka. Faktycznie subtelne oświetlenie na sali sprawiało że Kalina wyglądała tak promiennie jak nigdy przedtem. -Było iść do knajpy a nie do teatru jak chcecie pogadać- wyburczał ten sam gość co przedtem.- A żebyś wiedział że pójdziemy- warknęła Emila i pokazała język w stronę gbura. -Wychodzimy stąd laski- dodała. Wszystkie jak na rozkaz wstały i wyszły. – Zapomniałabym- odezwała się Agnieszka w stronę Kaliny- Mam rozbite lampy w samochodzie i zderzak w rozsypce.

- Opowiesz wszystko przy kawie- odpowiedziała przyjaciółka. ? Dziewczyny, dlaczego właściwie umówiłyśmy się w teatrze?- wtrąciła Emila. Wszystkie buchnęły śmiechem. Żadna z nich nie znała odpowiedzi.



Komentarze są zablokowane.